PORTRAITS IN MOTION, Volker Gerling – spektakl

Sala Kameralna Filharmonii

spektakl / kineografia / gawęda 

Kineografia Volkera Gerlinga niepostrzeżenie przeszła do legendy. Wędrując pieszo około 4000 kilometrów przez Niemcy, Gerling robił zdjęcia ludziom, których poznał podczas swoich wędrówek, tworząc portrety w postaci fotograficznych „kineografów“. Spotkał m.in. starca, który chciał poprawić świat i po drodze niemal się zagłodził, bezdomną kobietę, która nie pragnęła niczego więcej, jak tylko raz jeszcze ujrzeć swoje dzieci oraz młodą kobietę, która, będąc na wakacjach, postanowiła zmienić swoje życie. Gerling opisuje wielkie, małe, poważne i dziwnie przypadkowe spotkania, na moment ożywiając swoich bohaterów na ekranie. Wydają się tak bardzo żywi, że ​​obserwator czuje się, jakby znał ich od lat. Na scenie Gerling kartkuje zdjęcia pod obiektywem kamery wideo i wyświetla je na ekranie, jednocześnie opowiadając historie osób, które pozwoliły się sfotografować. Te magiczne studia prowadzą do cichej, lecz głębokiej refleksji nad ulotnością chwili i znaczeniem spotkań międzyludzkich. „Portrety w ruchu” stały się w Berlinie dziełem kultowym; zapraszano je do udziału w licznych międzynarodowych festiwalach teatralnych na całym świecie.  

 

„Osobliwość i objawienie“, Financial Times 

„Niepowtarzalny i rozbrajająco piękny teatr“,The Sidney Morning Herald, marzec 2016 

„Te filigranowe opowieści oczyszczają twoje oczy niczym woda źródlana“, The Sunday Times 

„Jego występ podnosi na duchu w wyjątkowy sposób“,The Times  

„Już po kilku sekundach pokaz zaczyna rezonować w nas głęboko. Prezentowane portrety są tak piękne, że aż chce się płakać. Coś takiego powinno trwać wiecznie“, Sächsische Zeitung  

„Kineograficzny pokaz filmowy Volkera Gerlinga stał się klasykiem. Stanowi on psychologiczny zapis kondycji narodu na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia. Niezwykłe, zapadające w pamięć dzieło, bez najmniejszej skazy, odegrane z miłością“, Theater der Zeit 

“Nie ma łagodniejszej, prostszej ani piękniejszej sztuki“, Tagesanzeiger Zürich 

„Opowieści Gerlinga o przypadkowych spotkaniach są wielkie i małe, poważne i komiczne. Jego bohaterowie ożywają na krótką chwilę. Bez ceregieli. Gerling namawia nas, abyśmy opowieściami o ludziach, których portretuje, sami wypełnili luki pomiędzy poszczególnymi fotografiami. To refleksja nad tym, co chwilowe – szczególne i godne polecenia przedstawienie“, Zitty Berlin 

 

Volker Gerling urodził się w 1968 roku. Mieszka w Berlinie. Fotografią zajmuje się od dziesiątego roku życia. Studiował reżyserię filmową i technikę produkcji filmu w Akademii Filmowej im. Konrada Wolfa w Poczdamie-Babelbergu. Obecnie, gdy filmy dzięki efektom specjalnym i animacji komputerowej stają się coraz bardziej wyrafinowane, w Gerlingu narasta tęsknota za powrotem do prostoty. W 1998 roku odkrył dla siebie technikę foto-kineografii jako łącznik pomiędzy fotografią i kinem i uczynił z niej swój środek wyrazu artystycznego. Jego pokazy prezentowane są regularnie w teatrach w Niemczech i za granicą, jak również na międzynarodowych festiwalach artystycznych i teatralnych. Gerling co roku odbywa kolejną pieszą wędrówkę przez Niemcy, a jego pokaz rozwija się w niespiesznym tempie wędrowca. 

 

„Podczas studiów na Akademii Filmowej zrozumiałem, że nie pasjonuje mnie film na dużym ekranie czy w telewizji, lecz bardzo szczególna forma oparta na technice kineografii – tak stworzyłem foto-kineograficzne mini-kino. Moje filmy realizowane tą techniką to głównie dokumentalne portrety ludzi. Każdy film składa się z zaledwie trzydziestu sześciu klatek; w zwykłej produkcji kinowej bądź telewizyjnej trwałby on jakieś półtorej, jednak w metodzie kineograficznej mogę dowolnie powtarzać sekwencję, a widzowie mogą oglądać przerwy pomiędzy poszczególnymi klatkami i sami – nieświadomie – próbować je wypełniać. W tej formie zdjęcia nabierają niezwykłej mocy i poetyckiego charakteru.

Ludzie, których fotografuję, zwykle nie wiedzą, że zamiast jednego zdjęcia w ciągu dwunastu sekund kręcę cały analogowy film. Reagując na obecność aparatu fotograficznego, poruszają się i zmieniają pozy, które początkowo przybierali, wiedząc, że zostaną sfotografowani – jest to zachowanie spontaniczne. Ich gesty i emocje są natychmiastowe, w pełni osadzone w teraźniejszości. Ludzie ci nagle stają się piękni, a to, co pokazują, jest szczere i prawdziwe. Te chwile stanowią kwintesencję mojej pracy.”

powrót